Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


UFC Fight Night 37. Wyniki i relacja na żywo

ufc-fight-night-37-wyniki-i-relacja-na-zywo

Jimi Manuwa zbyt wiele narobił sobie nadziei na początku drugiej rundy walki z Aleksandrem Gustafssonem. Wtedy to właśnie niepokonany dotąd "Poster Boy" trafił Szweda, który wcześniej w pierwszej rundzie umiejętnie kontrolował rywala w stójce i w parterze. "The Mauler" lekko się zdenerwował takim przebiegiem wypadków i odpowiedział kontatakiem. Morderczym. Gdy obaj panowie znaleźli sie przy siatce szwedzki wojownik trafił rywala potężnym kopnięciem kolanem, a potem dobił oszołomionego Anglika gradem ciosów.

Gustafsson po raz kolejny dowiódł, że jest kandydatem nr 1 do walki o mistrzowski pas. I tego też domagał się zaraz po pobiciu Manuwy, który poniósł pierwszą porażkę w karierze.

godz. 22:25. Pojedynek Michaela Johnsona z Melvinem Guillardem był trochę rozczarowujący, wcześniej byliśmy świadkami dużo ciekawszych bojów. Obaj panowie, niegdyś koledzy z teamu i sparingpartnerzy, teraz rywale, pełne trzy rundy spędzili w stójce, z tym że aktywniej poruszał się w tej płaszczyźnie Johnson. W drugiej i trzeciej rundzie to właśnie "The Menace" był bliższy znokautowania rywala. I szkoda tylko, że w ostatniej odsłonie trzeciego starcia wsadził Guillardowi palec w oko. Sędzia tego nie zauważył i walki nie przerwał, choć powinienien. Tak czy inaczej Johnson zasłużył na przyznane mu jednogłośne zwycięstwo.

godz. 21:50. Bardzo dobrą walkę w kategorii muszej stoczyli świetnie wszystkim znany Brad Pickett i debiutujący w UFC były zawodnik Cage Warriors Neil Seery. Wygladała ona mniej więcej tak samo w każdej rundzie: w stójce Irlandczyk bił się jak równy z równym z Anglikiem, i - jak zwykle w pojedynkach z udziałem Picketta - czasami zastanawialiśmy się jak on to robi, że jest w stanie przyjąć tyle ciosów. Potem jednak, po tych wymianach, przychodziła połowa starcia i wtedy "One Punch" brał się z powodzeniem za obalanie, z wyniesieniem, rywala. W ostatniej rundzie dokonał tej sztuki nawet dwukrotnie. I to zadecydowało o zwycięstwie 35-letniego londyńczyka. Szkoda nam Seery'ego, tak jak szkoda go było szalejącemu przy klatce rodakowi "2 Tap", Conorowi McGregorowi. Nie ma co jednak dyskutować: to Pickett był lepszy w tym efektownym, szybkim pojedynku.

godz. 21:18. Trzeba przyznać, że niesamowity jest ten Gunnar Nelson (11-0-1 MMA, 3-0 UFC). Niepokonany Islandczyk totalnie zdemolował Omariego Akhmedova. Najpierw trafił go potężnym lewym prostym, potem dopadł w parterze i niszczył konsekwentnie ciosami oraz łokciami. Aż na koniec poddał Dagestańczyka gilotyną. "Gunni", z trzecim zwycięstwem w Ultimate Fighting Championship - i to tak efektownym - może teraz oczekiwać spokojnie na propozycję naprawdę poważnego wyzwania w kategorii półśredniej.

godz. 20:55. O godz. 21:00 rozpoczną się pojedynki z karty głównej. Już się doczekać nie możemy. Jak na razie - bardzo dobra gala.

Czekamy...

godz. 20:35. Ilir Latifi (8-3, 1 NC MMA, 1-1 UFC), jak pamiętamy, trafił do UFC trochę przez przypadek, z konieczności. Teraz udowodnił że zasłużył na to, by jeszcze powalczyć w największej organizacji MMA na świecie. Szwed, który zadebiutował w Ultimate Fighting Championship na UFC on FUEL TV 9, w kwietniu 2013, w Sztokholmie, w przegranej walce wieczoru z Gegardem Mousasim zastępując w ostatniej chwili kontuzjowanego Alexandra Gustafssona tym razem szybko i bezboleśnie odniósł bardzo ważne dla siebie zwycięstwo. "The Sledgehammer" dość łatwo obalił faworyzowanego francuskiego kick-boksera Cyrille'a Diabate i poddał go efektownym duszeniem. Aż nawet trochę go polubiliśmy ;-)

godz. 20:19. Luke Barnatt wreszcie wprowadził w euforię angielską publiczność w Londynie. Niepokonany "Bigslow" (8-0 MMA, 3-0 UFC) spokojnie wykorzystywał swoje świetne warunki fizyczne i tuż przed końcem pierwszej rundy high-kickiem naruszył Matsa Nilssona, po czym dobił go ciosami przy siatce i wieńczącym dzieło zniszczenia kolanem. 25-letni Barnatt już teraz zapowiada się na jedną z ważniejszych postaci UFC w kategorii średniej.

godz. 20:05. Gdyby Brad Scott przez całe 15 minut walczył z Claudio Henrique da Silvą tak, jak w drugiej rundzie, byłby zwyciezcą. Anglik umiał jednak konsekwentnie obijać rywala w stójce jedynie we wspomnianym drugim starciu, kiedy to mocno trafiał i ranił przeciwnika - tak że ten miał mocno opuchnięte, podbite i prawie zamknięte lewe oko. Nic to jednak angielskiemu wojownikowi nie dało. W MMA, o czym nie raz już wspominaliśmy przy okazji innych pojedynków, nie liczą się wartości artystyczne i lepszy wygląd, a skuteczność i umiejętność punktowania. Da Silva w pierwszej i w trzeciej rundzie, czy to w stójce, czy też w parterze, dominował nad Scottem. I dlatego jego zwycięstwo nie podlega dyskusji. A tak przy okazji. Na razie Anglicy zbierają łomot za łomotem...

godz. 19:33. Znakomite umiejętności parterowe zaprezentował w walce z Dannym Mitchellem Igor Araujo. Araujo kontrolował pojedynek przez całe 15 minut, świetnie pracując nad rywalem "w dole", nie pozwalając, by walka toczyła się w stójce. Co prawda w narożniku Mitchella robiono wszystko, by zrozumiał że nie wolno mu bić się z Araujo w parterze, jednak "The Cheescake Assassin" niewiele z teoretycznych rad mógł w praktyce zrealizować. Próbował za to raz po raz skrętówki, jednak Brazylijczyk przy każdej kolejnej akcji zdecydowanie wyciągał kciuki do góry, lekceważąc starania Anglika. Dodatkowo Arajuo sam, w trzeciej rundzie, próbował poddać przeciwnika trójkątem nogami, a pod koniec pojedynku wdał się z Mitchellem z bójkę przypominającą utarczkę dwóch przedszkolaków - jednego leżącego na plecach i drugiego, siedzącego obok. Mitchell i Arajuo zaczęli bowiem, jak dzieci, okładać się nawzajem pieściami, bez opamiętania i specjalnego przymierzania gdzie i w co biją. A potem był już tylko werdykt i słuszne, jednogłośne zwycięstwo brazylijskiego wojownika.

godz. 19:03. Gdyby to była Orange sport pewnie Juras wrzasnąłby tradycjnie "ŁOOOOŁ!". Niesamowicie zaczęła nam się bowiem gala w Londynie. Louis Gaudinot szybko znalazł sposób na Phila Harrisa. Założył mu gilotynę w stójce, zaciskając nogi na pasie rywala, potem ściągnął przeciwnika do parteru i w tej płaszczyźnie, będąc na plecach, zakończył całą akcję. Zielonowłosy wojownik zanotował w ten sposób trzeci triumf przez poddanie w swojej karierze.

godz. 18:53. Zaczynamy naszą relację na żywo z gali UFC Fight Night 37 w Londynie. Będziemy siedzieć na Fight passie, oglądać, i co jakiś czas dorzucać świeże informacje. Przed nami pierwsza walka:

Walka wieczoru.

  • 205 lbs.: Alexander Gustafsson pok. Jimiego Manuwę przez TKO (kolano i ciosy), 2. runda (1:18)

Główna karta.

  • 155 lbs.: Michael Johnson pok. Melvina Guillarda jednogłośna decyzją sędziów (2 x 30-27, 29-28)
  • 125 lbs.: Brad Pickett pok. Neila Seery'ego jednogłośną decyzją sędziów (2 x 30-27, 29-28)
  • 170 lbs.: Gunnar Nelson pok. Omariego Akhmedova przez poddanie (gilotyna), 1. runda (4:36)

Pozostałe

  • 205 lbs.: Ilir Latifi pok. Cirila Diabate przez poddanie (gilotyna), 1. runda (3:02)
  • 185 lbs.: Luke Barnatt pok. Matsa Nilssona przez TKO (high-kick, ciosy w stójce i kolano), 1. runda (4:24)
  • 185 lbs.: Claudio Henrique da Silva pok. Brada Scotta jednogłośną decyzja sędziów (3 x 29-28)
  • 170 lbs.: Igor Araujo pokanny Danny'ego Mitchella jednogłośna decyzją sędziów (3 x 30-27)
  • 125 lbs.: Louis Gaudinot pok. Phila Harrisa przez poddanie (gilotyna), 1. runda (1:13)

Opublikowano: 2014-03-08

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również