Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Najman i Burneika w Radio Koksu gadali na żywo. KOMENTARZ

najman-i-burneika-w-radio-koksu-gadali-na-zywo-komentarz

Można się z nich śmiać, można ich wyzywać. Można ich obrażać i nazywać pseudosportowcami. Można. Tylko po co?

Nie raz i nie dwa dyskutowano już na ten temat. Walka celebrytów, freak show, pseudomma. Potrzebne jest coś podobnego czy nie?

Rzeczywistość jest taka, jaka jest. Potrzebne jest show. Bez tego nic się teraz nie sprzeda. Dobrze powiedział w rozmowie z MMAnią Przemek Saleta: nie ma u nas tylu zawodników, by kartę walk każdej imprezy napakować sportowymi hitami, jak np. robi to UFC.

To żadne odkrywanie Ameryki. Ten świat jest już tak poukładany od dawna. Dzieci zaczynają od kreskówek, potem mają swoje filmy młodzieżowe, aż kończą na... Na filmach dla dorosłych; oczywiście horrory mam na myśli.

Do wszystkiego trzeba bowiem dojrzeć. Dobranocki, choć dużym chłopcom się nie podobają, małym chłopczykom imponują niezwykle.

Mam wrażenie, że z MMA jest podobnie. Role dobranocek dla średnio wtajemniczonych w temat stanowią wspomniane Pojedynki Znanych Ludzi, w skrócie PZL. Bohaterowie PZL (często mający za sobą sportową przeszłość) spełniają w sportach walki, czy tego chcemy czy nie, role postaci z kreskówek.

Dlatego, oglądając w Radio Koksu Roberta Burneikę i Marcina Najmana jakoś nie czułem wielkiego dyskomfortu. Pogadali o wszystkim i o niczym. Przyjaciel Koksa, Michał, pytał „El Testosterona” o Saletę, a ten odpowiadał to co zwykle odpowiada w podobnych sytuacjach. Było też o arbuzach, pompowaniu bicków, treningach, kopaniu, i tym podobnych rzeczach. Panowie spierali się również o to, czy Najman postępuje fair wypominając Burneice, że nie jest Polakiem. Oberwało się także lekko Robertowi Piotrowiczowi, kulturyście, który pomaga Najmanowi. Rzecz, mimo wszystko, w głównej mierze dotyczyła sportu. Gadka płynęła, było lekko i przyjemnie, czasami nawet zabawnie.

Można się z tego śmiać, można ich wyzywać. Można ich obrażać i nazywać ich pseudosportowcami. Można. Tylko po co?

Oni działają na masową wyobraźnię. A masowość to, czy tego chcemy czy nie, podstawa rozwoju. Także w przypadku MMA.

JACEK ADAMCZYK

Autor jest głównym wydawcą kanału Orange sport oraz publicystą i felietonistą portalu MMAnia.pl, od lat zajmującym się tematyką sportów walki.

Opublikowano: 2012-03-14

Komentarze

av

Michał coty sie spinasz,i tam konia walisz koksa ręką
Smiejesz sie z Polaków a gówno wiesz o naszej historii

av

Michał z Robertem nie maja nic do Polaków .. słuchaj z zrozumieniem ciołku

av

Było słuchać uwaznie od Początku kolego, ja też słyszałem co mówił Michał.
(i piszę się ze zrozumieniem*)

av

same ciołki tutaj :DD:

av

Ale przynajmniej nie matoły ;-)

av

... i langusy :-)

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również