Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


M-1 Global: Fedor pożegna się w Moskwie z MMA? FELIETON

m-1-global-fedor-pozegna-sie-w-moskwie-z-mma-felieton

Fedor Emelianenko (albo jak kto woli Fiodor Jemieljanienko) to niekwestionowana gwiazda mieszanych sztuk walki, legenda tej dyscypliny. „The Last Emperor”, bo tak nazywany jest w Stanach Zjednoczonych, ma w dorobku tytuły mistrza świata wagi ciężkiej w sambo, WAMMA i nieistniejącej federacji Pride. Walczył w MMA raz, góra dwa razy w roku, a jego gaże – z uwzględnieniem wszystkich bonusów – wynosiły jeszcze do niedawna prawie milion dolarów. W ringu był przez lata tak szybki, zdecydowany i bezwzględny, że oskarżono go nawet o zamiłowanie do zbytniego okrucieństwa.

- Okrucieństwo? To jakaś bzdura – tłumaczył. – Chcę, by moi kibice zawsze mogli oglądać jak najlepszą, prawdziwą walkę. I to właśnie staram się im zapewnić. Bójka to przecież nie pieszczoty.

Prestiż Fedora został mocno nadszarpnięty po pierwszej "prawdziwej", ubiegłorocznej porażce z Fabricio Werdumem. Później przyszły kolejne dwie wpadki, w tym ostatnia z Danem Hendersonem, który w ten sam weekend co "Ostatni Car" będzie walczył podczas UFC 139 z Mauricio Ruą.

Wszystkie te perypetie nie zmieniły statusu Fedora w Rosji. Tam od lat ma niezmiennie pozycję jednej z najważniejszych postaci w kraju. W 2007 roku, w St. Petersburgu, odbyła się gala MMA Bodog Fight "Clash of The Nations", którą prezydent Rosji Władimir Putin obejrzał w towarzystwie byłego już premiera Włoch Silvio Berlusconim i aktora Jeana-Clauda Van Damme’a. „The Last Emperor” pokonał wówczas Matta Lindlanda (to ten sam zawodnik, z którym podczas KSW 16 szybko rozprawił się Mamed Khalidov), a Putin ogłosił, że dawno już nie spotkał osoby, która tak bardzo by mu zaimponowała.

Fascynacja premiera Rosji Fedorem trwa do dnia dzisiejszego. To właśnie dlatego najbliższa walka Emelianenki odbędzie w Moskwie, a na jej organizację nikt nie szczędził pieniędzy. Bo już teraz wiadomo, że będzie to wielki hit.

Dlaczego? Chociażby dlatego, że pojedynki Emelianenki za naszą wschodnią granicą cieszą się ogromną popularnością. Np. walkę z Brettem Rogersem w listopadzie 2009 roku obejrzało w Rosji i kilku postradzieckich republikach prawie 25 mln ludzi, a mistrz otrzymał propozycję zrobienia politycznej kariery i startu w regionalnych prawyborach do Dumy oraz prezent w postaci niezwykle nowoczesnej hali, w której teraz trenuje. Władimir Putin zaczął natomiast organizować bankiety na cześć Fedora.

Emelianenko, pochodzący z miasta Rubieżne na Ukrainie, od najmłodszych lat uczony był twardości i odwagi. Po przenosinach do Starego Oskola, gdy Fedor miał 2 lata, jego rodzina wiodła skromne, ale i zdyscyplinowane życie. Ojciec Władimir, z zawodu spawacz, był bardzo wymagającym człowiekiem. To nie przypadek, że brat Fedora, Aleksander, także jest zawodnikiem mieszanych sztuk walki.

„The Last Emperor” ma za sobą służbę w rosyjskiej armii, gdzie był m.in. zatrudniony jako strażak, jedno nieudane małżeństwo (z Oksaną, z którą ma dziesięcioletnią córkę Maszę) oraz wiele lat niezwykle trudnego, wymagającego treningu.

Specjalności Rosjanina to judo i sambo, jednak dzięki znakomitym trenerom i wielkiemu samozaparciu (pierwsi szkoleniowcy Fedora wspominają, że był zawsze bardzo ambitny i pracowity, gorzej natomiast było z jego siłą i sprawnością) doszedł do perfekcji w każdym praktycznie elemencie wyszkolenia, który niezbędny jest do odnoszenia zwycięstw w MMA.

Prywatnie Fedor jest spokojnym i opanowanym człowiekiem. Nie przepada za podgrzewaniem atmosfery przed walkami. Nie wsławił się kontrowersyjnymi wypowiedziami, nie obraża rywali słowami. Wychodzi z założenia, że w tym sporcie najważniejsza jest mowa pięści.

Nie lubi też, gdy ktoś próbuje zbytnio ingerować w jego życie prywatne. Z drugą żoną Mariną i trzyletnią córeczką Valisą tworzą szczęśliwą rodzinę.

- Nie psują mnie ani pieniądze, ani sława. Jestem zwykłym człowiekiem, który robi w życiu to, co mu najlepiej wychodzi – mówi Emelianenko.

Ostatnio jednak ma zdecydowanie zły okres jako wojownik MMA. Dlatego mówi się, że zwycięski bój z Monsonem, stoczony na oczach kilkudziesięciu tysięcy ludzi (i Władimira Putina) na stadionie olimpijskim w Moskwie, może być ostatnim w karierze tego legendarnego zawodnika. I że zaraz po jego zakończeniu ogłosi swoje odejście.

Czy tak się rzeczywiście stanie, przekonamy się już w najbliższą niedzielę.

M-1 Global, Moskwa, Stadion Olimpijski, niedziela 20 listopada 2011, godz. 21.

Walka wieczoru.

  • Waga ciężka: Fedor Emelianenko (Rosja) vs. Jeff Monson (USA)

Główna karta.

  • Waga lekka: Jose Figueroa (Rosja, mistrz) vs. Daniel Weichel (Niemcy)
  • Waga średnia: Arthur Guseinov (Rosja) vs. Xavier Foupa-Pokam (Francja)
  • Waga średnia: Alexander Yakovlev (Rosja) vs. Juan Manuel Suarez (Hiszpania)
  • Waga lekka: Mairbek Taisumov (Austria) vs. Joshua Thorpe (USA)
  • Waga lekka: Yuri Ivlev (Rosja) vs.  Jerome Bouisson (Francja)

Pozostałe.

  • Waga ciężka: Alexander Volkov (Rosja) vs. Arsen Abdulkerimov (Rosja)
  • Waga lekka: Nikolai Kaushansky (Rosja) vs. Alexander Vinogradov (Rosja)
  • Waga półśrednia: Mikhail Malyutin (Rosja) vs. Seydina Seck (Francja)

Opublikowano: 2011-11-15

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również