Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.


Awantury w UFC, czyli Georges St-Pierre i Jon Jones kontra Dana White

awantury-w-ufc-czyli-georges-st-pierre-i-jon-jones-kontra-dana-white

Różne powody, inne motywacje, ale cel ataków ten sam: UFC oraz Dana White. Dwie wielkie gwiazdy Ultimate Fighting Championship w dwóch niezależnych wywiadach wylały właśnie swe żale na największą organizację MMA na świecie oraz na jej szefa.

Georges St-Pierre uczynił to rozmawiając z Chaellem Sonnenem. Znakomity Kanadyjczyk wyjawił, że właśnie przez Danę White'a wybrał się równo dwa lata temu na urlop, na którym przebywa do dziś.

Przypomnijmy: 16 listopada 2013 GSP pokonał w obronie mistrzowskiego pasa wagi półśredniej Johny'ego Hendricksa. Wygrał zasłużenie, dzięki konsekwencji oraz żelaznej taktyce. I choć wyglądał po pojedynku dużo gorzej od rywala, to właśnie on kontrolował przebieg wypadków przez trzy z pięciu rund.

Tymczasem po ogłoszeniu werdyktu zaczęło się niespodziewanie "grillowanie" mistrza. W tym zainscenizowanym naprędce  senasie nienawiści postanowił wziąć udział także White. I, nie wiedzieć czemu, ogłosił że według niego kanadyjski wojownik wygrał najwyżej jedną rundę boju z Hendricksem.

Gdyby to wszystko, co stało się po walce, nigdy się nie wydarzyło... Gdyby UFC i Dana White zachowali się inaczej, to może bym wrócił i dał rewanż Hendrickowi. A tak poczułem się wypalony i wściekły zarazem. Byłem sfrustrowany wieloma rzeczami i ostatecznie postanowiłem rzucić to wszystko, bo nie czułem już żadnej radości z walki - wyjaśnił GSP.

Dla niego więc - co wydaje się zrozumiałe - powodem ataku na szefa UFC była niczym nieusprawiedliwiona agresja, którą White skierował w stronę St-Pierre'a po UFC 167.

Co innego Jon Jones. On akurat tyle ostatnio nabroił, że w sumie lepiej by było, gdyby siedział cicho. Ale "Bones" też znalazł powód, by uderzyć w Ultimate Fighting Championship. Jako pozbawiony pasa pirat drogowy oraz - wcześniej - przyłapany na braniu kokainy szczęściarz, który uniknął dyskwalifikacji za zażywanie niedozwolonych środków, oskarżył Danę White'a właśnie o brak równowagi w karaniu swoich "podpadniętych" wojowników. Za dowód niesprawiedliwości, w rozmowie z Arielem Helwanim, posłużył Jonesowi jego pojedynek z Vitorem Belfortem na UFC 152.

Pamiętam, jak podczas oficjalnego ważenia popatrzyłem na jego mięśnie brzucha i pomyślałem: człowieku, jestem od ciebie tyle lat młodszy, a to ty masz lepsza sylwetkę. A przecież bardzo dbałem o siebie i ciężko trenowałem przed tym pojedynkiem. Wszyscy zawsze mówili, że Vitor używa sterydów. Ale mimo to zorganizowali tę walkę i kazali mi się z nim zmierzyć. Odebrałem to jako policzek.

Cała ta kuracja testosteronowa, z której korzystał Belfort, to był tylko taki trik, na który UFC i komisje walczące z niedozwolonymi substancjami w MMA przez długi czas przymykały oczy. 

No więc Vitor Belfort był na dopingu podczas walki ze mną. UFC wiedziała o tym, i nic. Nie ukarano go. Musiałem bić się z nasterydowanym gościem, który stanowił zagrożenie dla mojego zdrowia i życia.

Nie zostawię tego tak. Bardzo chcę usłyszeć ich wyjaśnień - zakończył swoją tyradę Jones.

Co to wszystko może znaczyć? Ano tyle, że obaj panowie bardzo poważnie szykują się do powrotu do klatki. I potrzeba, by wokół nich znów zrobiło się głośno.

A może oni faktycznie czują żal? Tylko czy - gdyby rzeczywiście chodziło wyłącznie o zasady, a nie o wywołanie szumu - nie załatwiliby wszystkiego z szefem UFC w cztery oczy?

JAM

Opublikowano: 2015-11-26

Komentarze

av

Ciekawe jak teraz Jones skomentuje swoją sylwetkę?

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również